Nie uwierzysz ale to Twoja wina!

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Za każdym razem, gdy słyszę wiązankę jak zdartą płytę- „mój angielski jest słaby, bo w podstawówce/szkole średniej/na uniwersytecie/na kursie (zaznacz odpowiadające w Twoim przypadku) itd. itp. miałem kiepskiego nauczyciela” dostaję gęsiej skórki.

Nie robiłam statystyk, ale luzem mogę przypuścić, że…

tę smutna historie opowiedziało mi 80% ludzi, których kiedykolwiek spotkałam w swoim życiu.

Naprawdę, aż łezka się kręci.

 

Co dziwnego jeszce nigdy nie usłyszałam: „Uczyłem się angielskiego przez wiele lat, miałem wielu nauczycieli, ale nigdy się tego języka nie nauczyłem, bo tak naprawdę nigdy się do tego porządnie nie przyłożyłem.”[/vc_column_text][vc_column_text]W korporacji, w którym pracuję widzę ten powtarzający się schemat. Firmie tak zależy na poprawieniu poziomu jezyka angielskiego, że opłaca 2 pełne etaty nauczycieli. Większość pracowników ma dostęp do darmowych lekcji, przeprowadzanych w czasie pracy. [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/2″][vc_column_text]Jednak pracownicy stwierdzili ze mogą posłużyć się starą wymówką, żeby z tych darmowych kursów się wymigać. No przecież nie mogą kontynuować, za dużo pracy domowej, nie mają czasu, nie lubią tej, czy tamtej nauczycielki…

Gdy to obserwuję nachodzi mnie taka refleksja. Dziecko siłą wsadzisz do samochodu i zawieziesz na korepetycje, zabronisz grania na konsoli. Po paru dniach w końcu się złamie i siądzie do nauki. Dorosłego i wołami nie zaciągniesz niestety.[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width=”1/2″][vc_single_image image=”4815″ img_size=”medium” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”3/4″][vc_single_image image=”4813″ img_size=”full”][/vc_column][vc_column width=”1/4″][vc_separator color=”mulled_wine” border_width=”3″ el_width=”80″ css=”.vc_custom_1524162558350{margin-left: -100px !important;padding-top: 300px !important;}”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/2″][vc_custom_heading text=”Łatwiej jest najechać na kogoś niż przyjrzeć się samemu sobie” font_container=”tag:h1|font_size:40|text_align:right|line_height:1″ use_theme_fonts=”yes” css=”.vc_custom_1524163217284{padding-bottom: 10px !important;}”][/vc_column][vc_column width=”1/2″][vc_empty_space height=”10px”][vc_empty_space][vc_column_text]

Brzmi znajomo? Czytaj dalej, w przeciwnym przypadku znajdź sobie inną wymówkę, przez którą nigdy nie wziąłeś odpowiedzialności za poziom swojego angielskiego. Przecież znajdziesz jeszcze kilka. Np. aaaa, bo za późno zacząłeś, a bo nie masz czasu, a bo już wszystko zapomniałeś (więc już możesz sobie zupełnie odpuścić), a bo, a bo…

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]

Powiem wprost, jeśli nie znajdziesz powodu dla którego chcesz nauczyć sie angielskiego nigdy ale to nigdy sie go nie nauczysz. Nawet nie zaczynaj, bo nie warto. Rzucisz to w pyry przy najbliższej okazji.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Jeśli chcesz coś jednak  zmienić przeczytaj koniecznie artykuł o tym, co jest niezbędne, ale to absolutnie niezbędne do poskromienia języka obcego tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top